Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie ponownie podbijają ceny energii, a to oznacza realne ryzyko powrotu presji inflacyjnej w Europie. Ataki na infrastrukturę i zakłócenia transportu przez Cieśninę Ormuz podniosły ceny ropy powyżej 105 USD, co – według ekonomistów – może dodać 0,5–0,6 pkt proc. do inflacji w strefie euro już w 2026 r.

EBC zareagował podnosząc prognozę inflacji na 2026 z 1,9% do 2,6%, jednocześnie wstrzymując cykl obniżek stóp i sygnalizując większą niepewność — „wojna na Bliskim Wschodzie ma materialny wpływ na inflację w krótkim terminie”. Coraz więcej uczestników rynku zakłada, że w 2026 r. możliwe są nawet jedna lub dwie podwyżki stóp, jeśli presja cenowa się utrzyma.

Europa, jako duży importer energii, pozostaje szczególnie wrażliwa na skoki cen ropy i gazu. Każde dodatkowe podbicie cen szybciej przekłada się na koszty transportu, produkcji i życia codziennego — a to ponownie komplikuje działania banków centralnych.

W skrócie: tak, ryzyko powrotu presji inflacyjnej i ponownego wzrostu stóp w Europie jest realne — zależy od tego, jak długo potrwa konflikt i jak wysoko utrzymają się ceny energii.